Odwrót husarii… czyli jak polscy narodowcy palili wroty na dublińskiej ulicy

12644879_1018094948250821_840835909010131334_nWitamy po długiej przerwie. Byliśmy nieobecni w rzeczywistości wirtualnej przez ostatnich pare miesięcy, co nieoznacza, że byliśmy nieaktywni. Dokładnie odwrotnie. Ilość inicjatyw i akcji w któych braliśmy udział, bądz które współtworzyliśmy wpłynął negatywnie na funkcjonowanie naszego bloga, co dało nam do myślenia nad jego charakterem. Frontline bedzie kontynuowany, lecz w innej formie – już nie serwisu informacyjnego, lecz stanie się miejscem analiz, przemyśleń i szerszego spojrzenia na anarchizm i antyfaszyzm. Na początek coś w łagodnej formie, gdzie jak zwykle śmiechu dostarczają nam polscy narodowcy.

6 lutego w całej Europie odbyły się marsze zatroskanych obrońców białej rasy, którzy własną piersią zdecydowali się powstrzymać kolejna inwazję islamistów. Nie inaczej było też w Dublinie. Tamtejszy oddział PEGIDA również wezwał do akcji przeciwko imigracji. Co prawda głównie chodziło o imigrację “islamską”, ale wśród organizatorów i sympatyków można było łatwo dojrzeć znanych aktywistów skrajnej prawicy, którzy sprzeciwiają się w zasadzie każdej imigracji, czy to „islamskiej” czy też nie. Nie powstrzymało to jednak wyjazdowych rycerzy białej rasy, naszych polskich potomków husarii, która gromiła muslimów pod bramami Wiednia, aby przyłączyć się do tej szopki, słusznie zakładając, że jak dostatecznie mocno przysłużą się irlandzkim prawicowcom, to tamci na pewno to docenią. Historia pełna jest w końcu przykładów, gdzie wysiłek zbrojny polskich żołnierzy był nagradzany i wszyscy później czerpali z tego ogromne korzyści. Nasi żołnierze wyklęci, siedzący na wygnaniu w Dublinie i innych miastach Irlandii, zmuszeni do emigracji przez dyktaturę Tuska, najwyraźniej nie zorientowali się jeszcze, że w kraju rządzą teraz ich ludzie i można już wracać. Być może jednak miłość do ojczyzny to jedno ,a zarabianie euro zamiast złotówek to drugie i lepiej jednak być polskim patriotą w UK czy Irlandii, niż na umowie śmieciowej w ukochanym kraju.

Przed demonstracja na niektórych profilach FB naszych rycerzy białej rasy można było zobaczyć, że chłopaki z utęsknieniem czekają na ten dzień i spodziewają się zdecydowanego zwycięstwa. Tego dnia rzeczywistość okazała się dla naszych bohaterów bolesna i zdecydowanie inna od ich fantazji. W centrum Dublina zebrały się setki osób chcące zaprotestować przeciwko rasistowskiej demonstracji PEGIDY i ich polskich przydupasów. Nasi rycerze nie za bardzo chyba rozumieją, że rozkręcając nastroje antyimigranckie w końcu sami również padną ich ofiarą, ale nacjonaliści nigdy nie cechowali się zbyt dalekosiężnym myśleniem, więc i tutaj nie jest inaczej.

Oprócz setek osób biorących udział w antyrasistowskiej demonstracji środowiska socjalistyczne, anarchistyczne i republikańskie zmobilizowały również kilkaset osób, które patrolowały okolice w poszukiwaniu obrońców białej rasy. PEGIDZIE udało się też coś, czego praktycznie nikt przed nimi nie osiągnął- zjednoczyli przeciwko sobie fanów 4 dublińskich klubów piłkarskich, którzy bez żadnych konfliktów zajęli się szukaniem i konfrontowaniem skrajnej prawicy. W całej mobilizacji nie zabrakło również i pochodzących z Polski antyfaszystów i antyfaszystek.

rannahusariaHusaria miała nieszczęście natknąć się na mało przyjazny tłum bardzo szybko. Chęci do walki odeszły im prawie natychmiastowo i zaczęli wycofywać się z centrum, coraz to bardziej przyspieszając kroku. W międzyczasie jeden z nich próbował tłumaczyć wyzywającym go osobom, że nie może być faszystą bo… jest z Polski. W końcu po kilku klapsach zdecydowali się na ewakuację w tempie przyspieszonym. Zamiast rekonstrukcji historycznej szarży husarii pod Wiedniem gromiącej z królem Sobieskim hordy muslimów, przyszło się naszym wyjazdowym patriotom odgrywać raczej zawody olimpijskie w sprincie na 100 metrów. Wycofujący się przed krwiożerczą hordą „komunistów” część z naszych milusińskich zabarykadowała się w sklepie „2 euro” jak na ironie prowadzonym przez Pakistańczyka. Tam rozmowy ideologiczne skrajnej prawicy z antyfaszystami były kontynuowane i husaria została uratowana od poważniejszego uszczerbku zdrowotnego tylko przez 12688057_10207296889812502_3278423948232351970_nszybką i zdecydowana interwencję Gardy, która pałowaniem zmusiła antyfaszystów do odwrotu. Podobne przygody miały tego dnia inne grupy nacjonalistów, zarówno polskich jak i irlandzkich. Organizator niedoszłej demonstracji PEGIDY, przewodniczący rasistowskiej partii Identity Ireland prosto z tramwaju jadącego na miejsce zbiórki udał się do szpitala po tym jak miał okazje uczestniczyć w krótkiej, acz pełnej argumentów debacie politycznej.

12688344_1551209941858898_3607103387445375332_n.jpgWielkim pechem naszych żołnierzy wyklętych było to, że cała sytuacja została nagrana i opublikowana w internecie. Na nic nie zdają się tłumaczenia o hordzie krwiożerczych komunistów, którzy prawie ich pozabijali- każdy może zobaczyć, że nasi „patrioci” palą wroty praktycznie od razu, bez żadnego podejmowania walki. Jak widać rzeczywistość okazują się bolesna i zupełnie niepodobna do bohaterskich fantazji naszych nacjonalistów, gdzie niczym elita Europy gromią czerwonych i muslimów na setki. Nawet na części portali skrajnie prawicowych negatywnie komentowano ten jawny pokaz tchórzostwa. Po całym wydarzeniu na irlandzkich grupach nacjonalistycznych na FB zaczęło się bóldupienie i wzajemne obarczanie się winą za katastrofę. Polscy nacjonaliści otwarcie oskarżyli irlandzkich o tchórzostwo (zabawne oskarżenie w świetle tego, jak szybko sami uciekali z centrum) i biadolili, że wkrótce na granicy Polski będzie Kalifat.

Dodatkowo jeden z nich, zapewne uważając że pisząc na „bezpiecznej” grupie na FB może12592447_1551478351832057_2465742646266211359_n sobie pozwolic na więcej szczerości narzekał, jak to skarżył się policji na jednego z antyfaszystów, który go dźgał parasolką i domagał się od policjantów jego aresztowania, ci natomiast całkowicie go zignorowali. Jak widać prawicowe „prawilniactwo” po raz kolejny okazuje się pustymi sloganami i donoszenie na policję, jeśli tylko jest to przeciwko lewakom jest jak najbardziej ok. W grupie Polaków było co najmniej kilku kolesi z symbolami klubowymi (Raków Częstochowa, Chełmianka Chełm, Legia etc.), ale nie od dziś wiadomo, że szermowanie antypolicyjnymi sloganami kończy się, kiedy chłopakom grunt zapali się pod nogami. Tym razem nie było inaczej.

Na sam koniec tej historii możemy tylko napisać, iż irlandzkie środowiska antyfaszystowskie zapowiedziały dokładniejsze zajęcie się polskimi nacjonalistami.

Advertisements
This entry was posted in ANTYFASZYZM, PROTESTY, Uncategorized and tagged , , , , , . Bookmark the permalink.

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s