Kazimierz Zakrzewski: Czy „narodowcy” są faszystami? [1935]

ghettoPrezentujemy Wam ciekawy tekst Kazimierza Zakrzewskiego z 1935 roku, zapożyczony z portalu Lewicowo.pl, a oryginalnie opublikowanego w piśmie “Front Robotniczy”. Pomimo archaicznego już dziś języka, tekst jest w swojej istocie ciągle aktualny, a nacjonaliści dziś – podobnie jak w tamtych czasach w swojej propagandzie skierowanej do społeczeństwa odcinają się od faszyzmu. Sam Zakrzewski – wybitny działacz i teoretyk syndykalizmu, stał się ofiarą nazistowskich zbrodniarzy z którymi czynnie walczył. Podczas wojny działał w konspiracyjnych Oddziałach Bojowych Związku Syndykalistów Polskich. Aresztowany przez nazistów został rozstrzelany 11 marca 1941 roku w lesie w Palmirach.

W prasie zbliżonej do ruchu młodo-endeckiego, reprezentującego najbardziej agresywne żywioły polskiego faszyzmu, pojawiają się od czasu do czasu oświadczenia, zaprzeczające jakoby ruch ten miał charakter „faszystowski”. – Nie jesteśmy „faszystami” – twierdzą czasem publicyści ONR – jesteśmy „nacjonalistami”, a to nie jedno i to samo.

Cel tych zaprzeczeń jest dosyć przejrzysty: Polski nacjonalizm chciałby – ze względów taktycznych – odgrodzić się od faszyzmu, jako ruchu dzisiaj niewątpliwie międzynarodowego; tzw. narodowcy chcą w nas wmówić, że w stosunku do tego międzynarodowego faszyzmu, w którym rolę kierowniczą gra wrogi Polsce ośrodek niemiecki, zachowują postawę samodzielną. Z drugiej strony wiedzą, na tle doświadczeń niemieckich, że faszyzm nie ma – na dłuższą metę – widoków powodzenia wśród robotników, nawet zgrupowanych w reakcyjnej chrześcijańskiej demokracji, a ruch młodo-endecki chce właśnie – w Łodzi i poza Łodzią – zdobywać sobie wpływy wśród zdezorientowanych mas robotniczych.

Cóż jednak rzeczowego można wydobyć z przedstawionego stanowiska, poza samą grą wyrazów, która nie może zmylić nikogo (niemieccy faszyści nazywają się „narodowymi socjalistami”, a we Francji działają – obie faszystowskie: „partia ludowa” Doriota i „partia społeczna” de la Rocque, ale nikt nie będzie podawał w wątpliwość ich faszystowskiego charakteru).

GdyniaHistorycznie można – rzecz prosta – odróżnić pojęcia: „faszyzm” i „nacjonalizm”. Ten ostatni bowiem znany był już w XIX wieku, podczas gdy faszyzm pojawił się dopiero po wojnie światowej. Stary nacjonalizm, operujący hasłami ekspansji i walki zorganizowanych grup narodowych, a na wewnątrz przeciwstawiający się walce klas, tj. wyzwoleńczemu ruchowi proletariackiemu, był poprzednikiem faszyzmu. Działał jednak na gruncie istniejącego ładu państwowego i nie psuł reguł przedwojennego systemu rządów burżuazyjnych, tj. liberalnej, kapitalistycznej demokracji. Niedobitki tego dawnego liberalnego nacjonalizmu, zlikwidowanego we Włoszech i w Niemczech, działają jeszcze we Francji, a występują już i u nas, bądź w tzw. starej endecji, bądź w świeżo skleconym „Froncie Morges”. Młodzieńczy faszyzm, czy to endecki, czy też sanacyjny – występuje przeciwko nim nieraz bardzo zaciekle.

Rozkład ustroju kapitalistycznego po wojnie światowej oraz niebezpieczeństwo (z punktu prasa-polska-antysemityzmwidzenia burżuazji) objęcia rządów gospodarczych i politycznych przez klasę robotniczą, ujawniające się w wielu krajach, a przejściowo urzeczywistnione niemal w całej Europie Środkowej, spowodowało odejście burżuazji od systemu liberalnej demokracji. Czynniki burżuazyjne, które jeszcze bronią przedwojennego ustroju demokratycznego, znajdują się w stanie zaniku. Poważnie zagrożona burżuazja zdecydowała się zabrać ostatnią swoją stawkę i poparła z całej siły formalnie rewolucyjny, a treściowo reakcyjny faszyzm, usuwający liberalną demokrację na rzecz jednostkowej lub partyjnej dyktatury.

Burżuazja, w swych najbardziej żywotnych i zdolnych do walki z proletariatem odłamach – aby uniknąć przebudowy społecznej – weszła na drogę rewolucji politycznej. Dzięki temu zgrupowała w zasięgu swego rozporządzania warstwy nastawione rewolucyjnie, ale jeszcze zachowujące psychikę reakcyjną: kombatantów, drobnomieszczaństwo, pracowników umysłowych i liczne w całej Europie masy zdeklasowanych – wytwór wielkich wstrząsów dziejowych. Te masy, oddzielone całą przepaścią sposobu myślenia od zorganizowanych klas pracujących, ale posiadające dużą własną dynamikę rewolucyjną, poparły faszyzm jako rewolucję polityczną, która jednak dochodząc do władzy, przekształciła się w system zorganizowanej reakcji.

Faszyzm – włoski, niemiecki, czy nasz – przeciwstawiał się nieraz dawnemu nacjonalizmowi ze względu na jego „liberalną” niechęć do poddania burżuazji odmładzającej operacji. Ale faszyzm nie odrzucał nigdy haseł nacjonalistycznych, ponieważ są to jego własne hasła; on to przeciwstawia polityczną walkę zorganizowanych grup narodowych społecznej walce klas, oraz wojenną ekspansję zaborczych aparatów państwowych – zbiorowej współpracy pokojowej wolnych i równych narodów. Tam, gdzie nie ma szczególniejszych warunków do podsycania haseł pierwszej kategorii – walki zorganizowanych grup narodowych, tam faszyzm położył nacisk na hasła drugiej kategorii, propagujące ekspansję zewnętrzną (Włochy), lub na odwrót (Polska). Faszyzm niemiecki najpełniej rozwinął hasła nacjonalistyczne, walcząc na wewnątrz Niemiec z mniejszościami narodowymi (Polacy) i rasowymi (Żydzi), a równocześnie prowokując pochód niemczyzny na Wschód.

Nacjonalizm, to jedyna treść ideowa, jaką faszystowska burżuazja może przeciwstawić ideologii robotniczej, którą zwalcza, bo nie można serio traktować faszystowskich prób rozwiązania kwestii społecznej i przezwyciężenia strukturalnego kryzysu w gospodarce przy zachowaniu władztwa burżuazji nad produkcją. Dlatego faszyzm stał się najdoskonalszym wyrazicielem prądów nacjonalistycznych. Ale stał się zarazem nacjonalizmem jedynym, bo dawny liberalny nacjonalizm stanowi dzisiaj – w tym punkcie zgodzimy się z faszystami – świat umarły.

polski-faszyzmNacjonaliści i nacjonalizmy tworzą więc dzisiaj obóz międzynarodowego faszyzmu, występujący solidarnie przeciwko demokracji i gotujący się do rozprawy z „bolszewizmem”, tj. po prostu ze wszystkimi czynnikami, które chcą lub muszą przeciwstawić się pochodowi faszyzmu. Samodzielność krajowego nacjonalizmu, na własną rękę mającego zdobyć władzę, by rozprawić się z robotnikami, czy też by „rozwiązać zagadnienie żydowskie” (podnosiłem już na łamach „Frontu”, że gruntownie i sprawiedliwie może je rozwiązać tylko ruch robotniczy) – to dzisiaj tragikomiczna iluzja uczciwych nacjonalistów, albo… fikcja propagandy faszystowskiej.

W praktyce nie ma dziś innego nacjonalizmu, jak tylko kierowany przez Niemcy – faszystowski:

antyrobotniczy – bo odbiera klasie robotniczej wszystkie narzędzia jej społecznego wyzwolenia,

antydemokratyczny – bo dąży do ustanowienia partyjnej dyktatury,

antypokojowy – bo musi nieuchronnie doprowadzić do wojny z „bolszewizmem”.

Czy teoretycznie jest jeszcze możliwy inny nacjonalizm? Chyba żebyśmy tym mianem chcieli nazwać twórczy patriotyzm, cementujący wysiłek sił społecznych, pracujących nad rozwojem materialnym i kulturalnym swego kraju. Ale takiego „nacjonalizmu” nie znajdziemy w opanowanej przez faszyzmy strefie Europy; przykładem jego mogłaby być raczej daleka Katalonia, nad którą jeszcze powiewają sztandary wolności robotniczej.

Kazimierz Zakrzewski

______________________________

Powyższy tekst pierwotnie ukazał się w piśmie „Front Robotniczy”, nr 51, 20 października 1936. Od tamtej pory nie był wznawiany. Na potrzeby Lewicowo.pl udostępnił i opracował Wojciech Goslar.


Kazimierz_ZakrzewskiKAZIMIERZ ZAKRZEWSKI

Był synem profesora fizyki na Uniwersytecie Jagiellońskim Konstantego. Jego stryjem był Stanisław Zakrzewski, wybitny mediewista. Od wczesnej młodości pozostawał pod wpływem syndykalizmu Sorela i filozofii pracy Stanisława Brzozowskiego. W roku 1910 rozpoczął naukę w gimnazjum, którą kontynuował do 1917 roku. Po zdaniu matury wstąpił do Legionów Polskich. Będąc ranny, leżał w szpitalu w Dolinie, następnie w Huszcie i w Żurawicy. Później wcielony do armii austriackiej był w Dolomitach na froncie włoskim. W 1918 uczestniczył jako ochotnik w walkach z formacjami nacjonalistów ukraińskich pod Lwowem, walcząc jako członek załogi pociągu pancernego. W lipcu 1920 roku był w Brygadzie Akademickiej w Rembertowie. Walczył w wojnie przeciw bolszewikom, ale z powodu złego stanu zdrowia, został zwolniony z wojska i przewieziony do Krakowa. W 1920 czasie rozpoczął studia wyższe na Uniwersytecie Jagiellońskim, kontynuowane następnie na Uniwersytecie Jana Kazimierza we Lwowie, gdzie w 1923 uzyskał stopień doktora na podstawie pracy: Samorząd miast Achaji rzymskiej. Arkadja – Messenia – Lakonia (Lwów 1925). Pisał ją na seminarium u profesora Konstantego Chylińskiego, po obronie pracy został jego asystentem przy katedrze historii starożytnej. Dwa lata później wyjechał do Francji w charakterze stypendysty, ulegając tam fascynacjom z jednaj strony ideami Sorela, z drugiej zaś potęgą centrali związkowej CGT pod przywództwem Leona Jouhaux. Tam pod kierunkiem prof. Sellera i Jougueta przez dwa lata pogłębiał swoja wiedzę na temat antyku. Po powrocie do kraju i habilitacji w 1927 (Rządy i opozycja za cesarza Arkadiusza, Kraków 1927) wykładał na Uniwersytecie Poznańskim (1929/30). Mając lepsze warunki do pracy przenosi się ponownie do Lwowa, gdzie ponownie wykłada od 1931 roku. Jednocześnie obok pracy uniwersyteckiej był jedną z czołowych postaci Związku Związków Zawodowych we Lwowie. Bierze czynny udział w życiu publicznym im pracy społecznym. Publikuje artykuły w Słowie Polskim, którego był przez pewien czas współredaktorem a także w Przełomie, Pionie, Drogach. zspW 1935 objął utworzoną specjalnie dla niego Katedrę Historii Bizancjum na Uniwersytecie Warszawkim. Był autorem pierwszej polskiej syntezy-podręcznika dziejów cesarstwa wschodniego, wprowadził historię Bizancjum jako oddzielną dyscyplinę uniwersytecką. Dużą część swoich prac poświęcił historii politycznej V w. n.e., a także problemowi granicy między antykiem a średniowieczem. W tym samym roku został prezesem Robotniczego Instytutu Oświaty i Kultury im St. Żeromskiego. W roku 1939 po śmierci swego mistrza profesora Konstantego Chylińskiego nie przyjmuje proponowanej posady profesora we Lwowie. Pozostaje w Warszawie, aby nadal kontynuować swoje zainteresowania bizantynologiczne. Prowadzi na uniwersytecie wykłady i prowadzi seminarium, na którym robione były przed rozpoczęciem wojny trzy doktoraty (jego uczennicą była Halina Evert-Kappesowa). W 1926 przystąpił do Związku Naprawy Rzeczpospolitej, aktywnie działał w organizacjach syndykalistycznych, m.in. w Zespole Stu, w Generalnej Federacji Pracy, której programu był współautorem, czy w Związku Związków Zawodowych. Publikował w prasie robotniczej i społecznej, m.in. we Froncie Robotniczym i w Przełomie. Był współzałożycielem powstałej w październiku 1939 w Warszawie organizacji konspiracyjnej – Związek Syndykalistów Polskich i zarazem członkiem pierwszego składu Komitetu Centralnego związku. Organizował w Krakowie Oddziały Bojowe ZSP. Od listopada 1939 sprawował oficjalne kierownictwo Wydziału Prasowego ZSP. Redagował tygodnik Akcja. Za działalność konspiracyjną zostaje nagle aresztowany 12 stycznia 1941 roku. Jest więziony w więzieniu na Pawiaku. Pomimo wysiłków rodziny i przyjaciół nie udaje się go zwolnić z wiezienia. 11 marca 1941 roku władze okupacyjne mordują w zbiorowej egzekucji 17 Polaków wiezionych na Pawiaku. Jest to odwet za zabójstwo przez polskie podziemie znanego aktora filmowego, volksdeutscha Igo Syma. Wśród rozstrzelanych 11 marca w lesie w Palmirach jest Kazimierz Zakrzewski. Władze niemieckie nie podają nazwisk rozstrzelanych, lecz wkrótce wiadomo, ze wśród straconych był prof. Zakrzewski. W listopadzie 1945 roku Polski Czerwony Krzyż ekshumuje zwłoki Zakrzewskiego. Następnie zostają one złożone w grobie IV na cmentarzu w Palmirach. Śmierć była częścią programu realizowanego w ramach akcji AB, mającej na celu eksterminację polskiej inteligencji.

Advertisements
This entry was posted in ANTYFASZYZM, HISTORIA, KULTURA and tagged , , , , . Bookmark the permalink.

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s